Szukaj
  • Jobroad

TOP 7: Holenderski street food

Piątek, godzina 17:00, wracasz z pracy. To był kolejny dobry tydzień. Na koncie grzeje się wypłata, wleciał bonus za efektywne zbiory papryki i wszystko byłoby ok, gdyby nie jeden istotny szczegół... Mały głód. Nie masz na miejscu babci, która ugości ruskimi albo zrobi bigos, więc musisz sobie radzić inaczej. Zastanawiasz się co warto wrzucić na ząb? Podpowiadamy.


1. Broodje haring

Prawdopodobnie najbardziej znana holenderska przekąska.

Co to takiego? W dużym skrócie – śledź z cebulką w bułce albo hot dog dla odważnych. Połączenie słodkiej bułki i słonego, konserwowego śledzia to doznanie, które na długo zapada w pamięć. Na szczególną uwagę zasługują młode śledzie, złowione w okresie od maja do sierpnia. Tradycja jedzenia młodych śmierdzieli, zwanych ‘Hollandse Nieuwe’, sięga aż XIV wieku. Zapach zapachem, ale czy tyle pokoleń Holendrów może się mylić?



2. Poffertjes

Kto lubi racuchy ręka w górę!

Malutkie poffertjes tradycyjnie smaży się na żelaznej patelni i podaje z roztopionym masłem. Jeszcze tylko posypka z cukru pudru i mamy gotową słodką przekąskę. Legenda głosi, że najlepiej smakują w Boże Narodzenie i Nowy Rok. Żołądek mówi co innego. Poffertjes to dobry wybór niezależnie od dnia i pory roku.




3. Bitterballen

Panierowane klopsy mięsne. Kulki drobno posiekanej wołowiny lub cielęciny panierowane w bułce tartej i smażone na głębokim tłuszczu...

Brzmi jak bomba kaloryczna, prawda? Jeśli uważasz, że to wciąż zbyt mało, z pewnością ucieszysz się, że nazwa nie jest przypadkowa. ‘Bitter’ odnosi się do niczego innego, jak do złocistego trunku. Jeśli masz ochotę na popołudnie z kuflem, Bitterballen będą świetnym dodatkiem!




4. Stroopwafels

Nie bez przyczyny te wafle z pieczonego ciasta rozprzestrzeniły się po całym świecie. Dwa wafle przekładane słodkim i lepkim syropem (‘stroop’) to świetny dodatek do kawy lub innych ciepłych napojów. To słodkie cudo pochodzi z Goudy i chociaż w naszym rankingu stoi wyżej niż ser żółty, przyznajemy, że miejscowość o nazwie Stroopwafel brzmiałaby dość dziwnie...


5. Kroket

Niderlandy może nie słyną z wykwintnych dań, ale w przekąskach nie mają sobie równych.


Mięso? Jest. Bułka tarta? Jest. Głęboki tłuszcz? Tak jest! Jeśli masz ochotę na solidną porcję energii, nie musisz szukać dalej. Krokiety tradycyjnie robi się z wołowiny lub cielęciny, ale jeśli masz akurat ochotę na kotlet z psa zmielony razem z budą, polecamy szukać dużych żółtych łuków.


6. Kibbeling

Ryba w cieście, czyli klasyka niderlandzkiego street foodu.

Kawałki smażonego dorsza podaje się zwykle z sosem czosnkowym albo remuladą, chociaż nie brak bardziej awangardowych propozycji, jak na przykład sos whisky. Kibbeling (szczególnie w połączeniu z pozycją numer 7 na naszej liście) jest świetną odpowiedzią na wyspiarskie Fish & Chips.


7. Patat

Zajadał się nimi Vincent Vega, zajadamy się i my. Friet, frieten, patat, patatje, jak zwał, tak zwał. Ważne, że są grubo krojone i chrupiące! Najwięcej koneserów ma wersja z majonezem i to jej radzimy się trzymać. Ważna sprawa – spacerując ulicami Amsterdamu nie radzimy prosić o „frytki belgijskie”…




Wiesz lepiej co warto przekąsić, żeby nie dać się holenderskiej depresji? Daj nam znać w komentarzach!

20 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie